niedziela, 13 lipca 2014

Ruszamy!

No więc... ruszamy! Plan na dzisiaj dojechać do Berlina :) Poniżej przedstawiam plan połowy drogi. W Bergen będzie czas na wybranie dalszej drogi.

========================================================================

Wiele osób pyta, dlaczego akurat Norwegia? Odpowiedź jest bardzo prosta. Przed wyjazdem wiedzieliśmy, że Norwegia jest piękna, ale musieliśmy piękno Norwegii zobaczyć i poznać na własne oczy. Kolejnym powodem, który spowodował, iż wybraliśmy Norwegię są relacje znajomych, którzy byli i gorąco zachęcali by jechać i zwiedzić.
Przygotowania do podróży zajęły nam tak naprawdę około dwa tygodnie. Pomysł kłębił się w głowie około miesiąc, półtora i w głównej mierze zależał od tego czy uda się znaleźć staż, praktykę, pracę, cokolwiek związanego z kierunkiem studiów. Jak widać nie udało się i podjęliśmy decyzję o wyjeździe.
Założenie było proste, objechać jak najwięcej, jak najmniejszym kosztem. Jak zredukować koszty? Podróż głównie autostopem, nocleg na couchsurfingu i w namiocie. Szybki update konta CS, rozesłanie próśb o nocleg i planowanie trasy. Początkowo trasa wyglądała tak:


Nocleg w Berlinie - znaleziony,
nocleg w Hamburgu - prawie dogadany,
nocleg w Odense - znaleziony, 
nocleg w Kopenhadze, Malmo, Goteborgu, Oslo - do znalezienia w trakcie podróży,
nocleg w Bergen - u Zakrzewy.

Na każde miasto planowaliśmy poświęcić dzień w, którym przyjedziemy oraz cały kolejny. Tylko w Bergen planowaliśmy zrobić dłuższą przerwę na regenerację sił, przeliczenie funduszy oraz zaplanowanie dalszej trasy. 

By być w pełni przygotowanym do podróży musieliśmy zakupić kilka rzeczy, po które udaliśmy się do Decathlonu. Potrzebne były nam: namiot, karimaty, talerze podróżne, sztućce podróżne i kilka innych rzeczy. Wszystko zakupiliśmy i pozostało nam spakować rzeczy.

Pakowanie:


Poranek przed wyjazdem:


Po kilku porannych przygodach ruszyliśmy łapać pierwszego stopa, była godzina około 11.00. Był to spot w okolicach wjazdu na autostradę w kierunku Berlina. Z doświadczenia z poprzedniego tripa do Amsterdamu, mieliśmy nadzieję, iż złapanie stopa w tym miejscu będzie kwestią kilku minut. Okazało się, że było zupełnie inaczej.