Do Oslo dotarliśmy około 17, tutaj również przywitał nas żar z nieba, termometr wskazywał 31 stopni. Po szybkim rozeznanie na dworcu, udaliśmy się do przystani Vippetangen, skąd poplynelismy na wyspę Langoyene. Rozbiliśmy nasz namiot, wykąpaliśmy się w morzu, zrobiliśmy pranie i przyszedł czas na odpoczynek. Mieliśmy mały problem, gdyż okazało się ze na wyspie nie ma żadnego sklepu, a woda z kranu jest niezdatna do gotowania i picia gdyż zawiera w sobie metale , jednak i tym razem szczęście nam dopisało i dostaliśmy butelkę wody od obywatelki Oslo, która lubi wypoczywać na Langoyene w chwilach wolnych od pracy. Około 24 poszliśmy spać, mimo że na dworze nie było jeszcze ciemno.
Oslo, dzień 2, zwiedzanie miasta.
Jutro prawdopodobnie wyruszamy juz w kierunku Stavanger.
Pozdrawiamy!

.jpg)